Smartfon vs Serce czyli Święta się zbliżają.
Krótko, zwięźle i na temat. Zapraszam do lektury.
Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia. Uważam, że to magiczny czas. I naprawdę wierzę, że Święta to nie tylko prezenty , ale głównie klimat unoszący się w powietrzu.
Zeszłe Święta były dla mnie wyjątkowe, bo pierwszy raz w życiu robiłam prezenty swojej rodzinie za własne, zapracowane pieniądze. Nie były to drogie prezenty, ale cieszyłam się jak dziecko, wydając je na upominki dla bliskich.
Pamiętam, jak byłam młodsza, w rodzinie mieliśmy kryzys. Brakowało pieniążków. Marzyłam o lalce szmaciance. Miałam nawet dla niej już imię. Jak wielkie było moje rozczarowanie gdy pod choinką zawitała tylko niewielka ilość słodyczy. Płakałam, jakby mi się Świat miał skończyć zaraz. Właściwie nie zaraz. Mój Świat właśnie się skończył. Mama tłumaczyła, nie ma pieniążków, że kupi. Ale nie teraz. Moja mała główka zrozumieć tego nie mogła. A po policzkach spływał mi już wodospad rozpaczy. Po jakiś dwóch tygodniach Zuzię dostałam.
Jak mi wstyd za siebie teraz. Mama zapewne włożyła całe serce w przygotowanie wigilijnego stołu. A w momencie, w którym płakałam jak opętana , jej serduszko pękło.
Do czego zmierzam. Już mówię.
Obejrzyjcie te linki. W telewizji od jakiegoś czasu lecą reklamy Świąteczne. Reklamy, w których prawie każda sieć, prawie każda większa firma namawia ludzi do kupna telefonów, zmienienia operatora, założenia sobie super kablówki. Coraz częściej reklamy PRZEKONUJĄ konsumentów , że wyżej wymienione produkty są super trafionym prezentem, z którego każdy się ucieszy.
Wiele banków i biur pożyczkowych zachęca do wzięcia pożyczki . Oni nie chcą nam pomóc i wcale nie chcą, żeby nam umilić Święta. Zależy im tylko, żeby dać się złapać w sieć. Dla nich jesteśmy tylko chodzącym przychodem. Telewizja kłamie codziennie. Ale Święta to czas, w którym wykorzystują jeszcze bardziej naszą naiwność. Dlaczego? Bo ludzie potrzebują pieniędzy. Codziennie wmawiają nam, że jak nie kupimy dziecku smartfona to jesteśmy złymi rodzicami. Codziennie przekonują, że jak nie mamy internetu jakiejś tam firmy, to tracimy na tym czas i pieniądze. Najmłodszym wmawia się, że prawdziwy Święty Mikołaj przynosi super telefony i tablety. Bycie w klasie o profilu medialnym wiele mnie nauczyło. Nauczyła mnie ignorować większość reklam. Nauczyła mnie wyczuwać manipulację i kłamstwo. Dla ciekawskich polecam zagłębić się w tematy reklam. Od razu sprostowanie: Ja nie myślę że wszystko to kłamstwo i manipulacja. Sama mam telefon w sieci Play i posiadałam również tableta. Chodzi mi jedynie o to, żeby nie dać się zmanipulować w takim okresie jak Święta. Żeby wszystkie zakupy dobrze przemyśleć no i wybić dzieciakom z głowy, że prawdziwy Mikołaj przynosi komórki, do cholery,no. I żebyście przestali myśleć, że jak nie dostaniecie telefonu od rodziców to was nie kochają. A wy, rodzice uświadomcie sobie, że jesteście super rodzicami a żadna pożyczka na Święta nie jest wam potrzebna. Nieważne, czy zrobicie dziecku prezent za 20 zł czy za 200 zł. Ważne, ze robicie to z serca. A jeśli dziecko nie rozumie teraz, to na pewno kiedyś zrozumie. I przeprosi. I doceni.
Wkurza mnie to, że ludzie zapominają po co są Święta. W tej całej Świątecznej gorączce gubią się w kolejce po spokój i odpoczynek. To tak jakby biec ciągle przed siebie , z całych sił aż w końcu zapomnieć, po co się biegnie. Bez sensu . Najważniejsze w tych całych Świętach jest klimat, jaki wokół siebie sami stwarzamy, najważniejsze jest to, ile serca wkładamy w przygotowanie wigilijnego stołu a nie ile pieniędzy.

0 komentarze:
Prześlij komentarz